Mój konik. Metoda, która zmieniła moje spojrzenie na dzieci trudne, niegrzeczne, marudne, nadruchliwe i leniwe.
Okazuje się, że za tymi postawami zazwyczaj wcale nie stoi zła wola dziecka, a nieprawidłowe przetwarzanie wrażeń odbieranych ze świata.
SI - Cóż to za magiczne pojęcie – jeszcze 5 lat temu mało kto zetknął się z nazwą Integracja Sensoryczna (nie mówiąc już o terapii w praktyce), a dziś uważa się, że mamy „modę na SI” i że każdemu się zaburzenia SI przypisuje.
Integracja sensoryczna (z ang. Sensory Integration, w skrócie SI) to proces neurologiczny organizujący wrażenia płynące z ciała i środowiska w taki sposób, by mogły być użyte do powstania odpowiednich reakcji i celowego działania.
Twórczynią metody jest Anna Jean Ayres – amerykańska terapeutka zajęciowa i psycholożka edukacyjna. Żyła w latach 1920 – 1988. Poświęciła się pracy z dziećmi, szczególnie niepełnosprawnymi i ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Ayres opracowała metodę Integracji Sensorycznej w 70. latach. Od tego czasu skupiła się głównie na rozpropagowaniu swoich odkryć i uczeniu terapeutów nowej metody.
Metoda Integracji Sensorycznej dotarła do Polski dzięki Violet Mass – uczennicy Ayres. Pierwsi terapeuci w Polsce zostali przeszkoleni w 1994r.
U większości dzieci proces integracji sensorycznej rozwija się w sposób naturalny w wyniku typowych aktywności dla wieku dziecięcego. U niektórych dzieci z różnych powodów ta integracja nie rozwija się w wystarczającym stopniu. Efektem mogą być problemy w nauce, opóźniony bądź nieharmonijny rozwój lub problemy z zachowaniem.
Terapia zawsze musi być poprzedzona diagnozą. Na jej podstawie terapeuta stwierdza, czy w problemach dziecka pomoże terapia SI, czy może trzeba poszukać pomocy u innego specjalisty.
Terapia Integracji Sensorycznej opiera się na RUCHU. W trakcie zajęć dziecko jest aktywne, pokonuje przeszkody, huśta się, podciąga, skacze, wspina się, czworakuje, ciągnie, przepycha, dźwiga, chodzi po równoważni, rzuca do celu… i podejmuje wiele innych aktywności. Wszystko zależy od problemu, jaki dotyczy konkretnego dziecka. Do tego włączone są też wrażenia dotykowe, np. piłeczki o różnych fakturach, różnorodne podłoże, masy plastyczne itp. Stymulowany jest również wzrok, słuch czy węch, według potrzeb.
