• autyzm.png
  • gora-lodowa.png
  • kiedy_do_terapeuty.jpg
  • mozg-nie-slyszy-nie.png
  • nadwr-dotyowa.png
  • zespol-aspergera.png
Bunt dwulatka

Bunt dwulatka

Było już o tym, jak pomóc sobie, gdy dziecko ma trudny czas. Ale tak naprawdę to nie rodzic ma najtrudniej w tym czasie. To dziecko przechodzi właśnie ogromne zmiany rozwojowe, z którymi sobie nie radzi i stąd jego trudne zachowania. Jak więc wspierać dziecko w tym czasie?


1. Zrozum
Czy wiesz, że dziecko nie zachowuje się tak, bo jest złośliwe albo się na ciebie uwzięło? 
To dlaczego? 🤔
Bunt dwulatka to moment, kiedy dziecko zauważa, że jest oddzielnym, autonomiczny bytem. Dotychczas było przekonane, że on i mama to jedno. Tak jak przez 9 miesięcy życia płodowego. Aż do tego momentu jego możliwości percepcyjne nie dały rady zauważyć, że od urodzenia już tak nie jest. A skoro dziecko to odkryło to musi sprawdzić, co to znaczy. Czyli posprawdzać, jak to działa: co się stanie, gdy pójdzie gdzieś indziej niż mama, gdy nie zje tego, co daje rodzic, gdy powie "nie" (na wszystko najlepiej 😅), gdy będzie miało swoje zdanie, gdy nie będzie chciało się ubrać itp. 
Gdy uświadomisz sobie, że zachowania Twojego dziecka to przejaw jego prawidłowego rozwoju będzie Ci łatwiej spojrzeć na nie ze spokojem, a nawet czułością. 🙂
2. Nazywaj emocje dziecka
Dwulatek nie potrafi jeszcze nazwać, co czuje. Ale ty możesz się domyślić, co może czuć i to powiedzieć dziecku. Powiedzenie mu, gdy jest w amoku np. z powodu wyjścia z placu zabaw: "widzę, że jesteś bardzo zawiedziony, że musimy iść do domu", czy "rozumiem, że bardzo chciałeś zostać dłużej i czujesz teraz złość" potrafi być ogromnie uwalniające dla dziecka. Dziecko zauważa, że nie musi już dłużej "tłumaczyć" krzykiem, co czuje, bo zostało zrozumiane. I może odpuścić. I wypłakać w ramię rodzica, który go rozumie swój żal. Nie musi już walczyć.
3. Bądź spokojnym i bezpiecznym oparciem
Tego potrzebuje właśnie mały rozregulowany człowiek - dużego i wyregulowanego człowieka, który jest obok. Nasze neurony lustrzane mają ogromną zdolność do dostrajania się do emocji towarzyszącej nam osoby. To nie ty dostrajaj się do dziecka. Pozwól mu dostroić się do siebie. 
4. Nie stosuj kar ani nagród! 
Mamy taką myśl, że jak ukarzemy dziecko za zrobienie awantury to więcej tego nie zrobi... Nic bardziej mylnego! Dziecko nie zapanuje nad tym, bo to jego etap rozwoju, taki stan mózgu, że awantury będą, choćbyś stanął na głowie. A poprzez karanie czy nagradzanie za "powstrzymanie się" od złego zachowania tylko wzmagasz w nim napięcie. Ono doskonale wie, że nie jest w stanie zasłużyć na nagrodę ani ustrzec się przed karą, bo trudne zachowania dzieją się poza jego kontrolą. Pomyśl, jak wielką frustrację to powoduje. 😔
5. Nie wzmacniaj trudnych zachowań
Jeśli postanowisz, że dziecko nie może czegoś dostać, to jego trudne zachowanie nie może tego zmienić. Dziecko nie zachowuje się w sposób trudny z premedytacją. Oczywistym jednak jest, że jeśli okaże się, że gdy domaga się czegoś w taki sposób i wtedy to dostaje to znaczy, że ten sposób działa i będzie z niego korzystać, gdy będzie mu na czymś zależało. 
6. Stawiaj jasne granice
Dziecko nie potrzebuje, byś ulegał jego zachciankom. Ono potrzebuje granic, które dają mu poczucie bezpieczeństwa. Potrzebuje czuć, że rodzic wie, co jest dla mnie dobre. Dziecko, które rządzi w domu wcale nie czuje się z tym dobrze. To ogromny ciężar, którego 2- czy 3-latek nie jest w stanie udźwignąć.
Czy te rady wam pomogły? Może macie swoje sprawdzone patenty? A może macie pytania, dlaczego wasze metody nie działają? Komentujcie, zapraszam do dyskusji!
I trzymam kciuki za wszystkich rodziców zbuntowanych maluchów. Kiedyś jeszcze zatęsknicie za tym etapem. 🥰