Rodzice często zastanawiają się, czy mogę słuchać muzyki przy maleńkim dziecku. Takie pytania słyszę też od rodziców dzieci z nadwrażliwością słuchową. Więc jak to jest z tą muzyką?
Otóż MOŻNA i NALEŻY słuchać muzyki przy dzieciach. Ale!!! Trzeba trzymać się kilku zasad:
- Wybieraj dobrą jakościowo muzykę.
Tak jak dbasz o zbilansowany i wysokiej jakości posiłek dla swojego dziecka, tak zadbaj o to, by jak najlepiej odżywić jego mózg muzyką. Niech muzyka, której słuchacie w domu ma ładną linię melodyczną, jest wykonywana na prawdziwych instrumentach, ma sensowną warstwę tekstową, jest czysto zagrana i zaśpiewana. Zwróć uwagę też na zabawki grające i karuzelki - te fałszujące proponuję umieścić od razu w koszu! Moje pewniaki muzyczne, które z pewnością nie zaszkodzą dziecku to muzyka poważna oraz płyty i aplikacja Pomelody <- jeśli nie znasz to koniecznie poznaj! To obowiązkowa pozycja każdego rodzica. - Dobierz odpowiednią głośność.
Zbyt głośna muzyka łatwo przeciąży delikatny układ słuchowy i nerwowy. Bezpieczny poziom to głośność spokojnej rozmowy (ok. 40 dB). - Muzykujcie, tak jak umiecie.
Śpiew rodzica to najpiękniejsza muzyka dla dziecka. Śmiało śpiewaj dziecku, nie obawiaj się, że zrobisz to nieidealnie. Grajcie razem na różnych instrumentach, stukajcie w przedmioty. Dzieci nadwrażliwe lubią mieć kontrolę nad dźwiękami i często same mocno hałasują, bo wiedzą, że przestaną, gdy się przemęczą. - Pamiętaj też o ciszy.
Nie słuchajcie muzyki przez calutki dzień. Zachowaj odpowiednie proporcje między muzyką a ciszą w Waszym domu. Proporcje te to sprawa indywidualna - obserwuj swoje dziecko i wyłącz muzykę, gdy będziesz widział przejawy podenerwowania, przemęczenia.
Badania wykazują, że muzyka w nieprawdopodobny sposób wpływa na mózg - aktywuje mnóstwo jego obszarów, pobudza do pracy, poprawia procesy poznawcze i koncentrację. Do tego rozwija muzykalność, poczucie rytmu, daje radość, łagodzi obyczaje... Dlatego otaczajcie się muzyką. Tylko starannie ją dobierajcie! 🎵🎵🎵
