Kilkukrotnie ostatnio rozmawiałam z rodzicami, którzy zgłaszali, że są wykończeni, bo ich dziecko ma trudny czas i trudne zachowania. Pytali, jak przetrwać bunt dwulatka, co zrobić, by dziecko lepiej spało, pytali, jak ja, jako mama, ogarniam życie. 😅
Nie będzie to post ze złotymi radami, bo one po prostu nie istnieją. Niestety wszyscy rodzice są zmęczeni, nie ma co się oszukiwać. Każdy z nas ma czasem dość. 😩Każdy ma czasem cyrk w domu. 🎪 Każdy czasem myśli sobie, że to jest niemożliwe, żeby tak wyglądało życie innych rodzin, więc pewnie ja coś robię nie tak. 🙀
Na początek proponuję Wam zaakceptowanie aktualnego stanu. Nie myślcie o tym, że Wasze życie musi wrócić do stanu sprzed... (pojawienia się dziecka/ buntu/ nastoletniości/ pojawienia się rodzeństwa...). Bo nie wróci. Teraz jest takie. I potraktujcie to jako zasób - super kopniak do rozwijania się. 🙂
A skoro teraz jest inny etap życia to zaktualizujcie wymagania, jakie macie wobec siebie do bieżących swoich możliwości. Dostosujcie poziom poprzeczki, jaki stawiacie sobie, do aktualnego etapu rozwoju dziecka.
Więc jeśli dziecko właśnie weszło w bunt dwulatka i toczycie walkę o każdą drobnostkę normalne jest, że braknie wam czasem (lub często) czasu na posprzątanie domu, wyprasowanie ubranek czy ugotowanie obiadu. Niestety wraz z buntem dziecka doba się nie wydłuża...
A koniecznym jest też znalezienie chwili dla siebie. Zaplanuj jako sztywny punkt dnia wyjście na chwilę z domu lub chociaż zamknięcie się na kilka minut w oddzielnym pokoju i spokojne pooddychanie. Tylko wyregulowany dorosły może pomóc wyregulować się dziecku. Jeśli nie zadbacie o siebie utkniecie w błędnym kole - dziecko nie będzie miało w Was oparcia i nie będzie w stanie się wyregulować, a Wy będziecie coraz bardziej zmęczeni.
Więc moja odpowiedź na pytanie "jak przetrwać?" zawiera się w trzech punktach:
1. Zaakceptuj fakt, że teraz życie wygląda właśnie tak.
2.Zadbaj o swoją psychikę.
3.Obniż wymagania wobec siebie.
Pamiętajcie, że nie tylko Wy tak macie i że Wasze "nie mam już siły" nie świadczy o jakości waszego rodzicielstwa. 💪❤️
Pozdrawia Was równie wykończona mama. Ale jednak spełniona 🙂
