• autyzm.png
  • gora-lodowa.png
  • kiedy_do_terapeuty.jpg
  • mozg-nie-slyszy-nie.png
  • nadwr-dotyowa.png
  • zespol-aspergera.png
O co chodzi z plecakiem do nauki chodzenia?

O co chodzi z plecakiem do nauki chodzenia?

Ten oto plecak to poduszka z szelkami i miękkim zagłówkiem, która ma chronić delikatną głowę dziecka przed uderzeniem o podłoże, gdy dziecko zaczyna chodzić. Brzmi fajnie? Nie, nie, nie! Mamo, Tato! Wasze dziecko tego nie potrzebuje! Dlaczego?

Natknęłam się ostatnio na taki oto dziwny "gadżet" - plecak do nauki chodzenia. 🤔 Zastanowiło mnie, jak plecak może nauczyć chodzić... 😅 Więc zgłębiłam temat.
Otóż ten oto plecak to poduszka z szelkami i miękkim zagłówkiem, która ma chronić delikatną głowę dziecka przed uderzeniem o podłoże, gdy dziecko zaczyna chodzić.

Brzmi fajnie?

I o to chodzi, żeby tak brzmiało. Bo to ma się sprzedać. Bez względu na to, czy jest to komuś do czegokolwiek potrzebne i czy służy dziecku.

Nie, nie, nie! Mamo, Tato! Wasze dziecko tego nie potrzebuje!!!

Dlaczego?

Bo podczas prawidłowej nauki chodzenia dziecko wcale nie wywraca się na głowę! Po to przechodzi wszystkie wcześniejsze etapy rozwoju ruchowego (siadanie, raczkowanie, wstawanie, chodzenie z trzymaniem), aby wyrobić w sobie odruch upadania na pupę lub do przodu, do podporu rękami.

Poza tym dziecko nie jest przecież non stop w pozycji stojącej. Ucząc się chodzić bardzo często zmienia pozycję. Robi kilka kroczków, później siada, znów wstaje. Bardzo często wraca też do czworakowania, jako sprawniejszego na tym etapie sposobu poruszania się. Nie wyobrażam sobie, jak ma to wszystko wygodnie robić z poduchą na plecach i szelkami na ramionach... 😣

Do tego ten nieszczęsny plecaczek utrwala nieprawidłowy wzorzec upadku. Bo jeśli dziecko poleciało jak długie do tyłu i nic się nie stało, a wręcz było nawet przyjemne miękkie lądowanie, będzie ten sposób powtarzać.

Jeśli Twoje dziecko próbując chodzić upada rzeczywiście na głowę skonsultuj się z fizjoterapeutą, który nauczy Was prawidłowego wzorca upadku. Niestety dzieci "chodzikowe" tak właśnie się poruszają, po wyjęciu z chodzika. O tym nieszczęsnym sprzęcie więcej pisałam tutaj: Dlaczego mówię NIE chodzikom?

Istnieje również kilka innych przyczyn, z których dziecko może upadać na głowę. Gdy widzisz, że tak się dzieje u Twojego dziecka potraktuj to jako sygnał, by skontaktować się z fizjoterapeutą lub neurologiem, a nie by inwestować w utrwalacze tego wzorca.