• autyzm.png
  • gora-lodowa.png
  • kiedy_do_terapeuty.jpg
  • mozg-nie-slyszy-nie.png
  • nadwr-dotyowa.png
  • zespol-aspergera.png
Opowieść o pluszowym króliczku

Opowieść o pluszowym króliczku

Moja mała K. zaczyna nagle płakać.

JA: Co się stało?
K: Tęsknię za moim króliczkiem.
(Króliczek to ulubiona maskotka, która zgubiła się jakieś 3 miesiące temu.)


JA: Rozumiem, co czujesz. Bardzo lubiłaś tego króliczka, a teraz go nie ma.

K: Tak.
JA: Czujesz teraz pewnie wielki smutek, że możesz go już nie zobaczyć...
K: Tak. (zanosząc się jeszcze bardziej)
JA: Czy mogę Ci jakoś pomóc?
K: Tak, pomóż.
JA: Jak?
K: Przytul.

I tak trwałyśmy może 20 minut, może pół godziny. Jej łzy wsiąkały w moją koszulkę i moją duszę.
To była bardzo ważna chwila dla nas obu. Piękna, choć trudna lekcja. Mogłam powiedzieć: "Nie martw się, masz tyle innych maskotek". Moglam okłamać, że na pewno króliczek się jeszcze znajdzie. Mogłam odwrócić jej uwagę zabawą, bajką lub dać słodycz-pocieszacz. Ale myślę, że K. zyskała coś dużo wazniejszego niż chwilowe dobre samopoczucie: rozumienie tego, co przeżywa i umiejętność czytanie swoich emocji, kontakt ze sobą i swoimi uczuciami, zaopiekowanie rany po stracie.

Smutek powoli się oddalał. Nie odszedł na zawsze, wiem to. Co jakiś czas będzie wracał. I znów będzie wymagał zaopiekowania. Bo tęsknota za straconym czymś, co kochaliśmy, nigdy nie mija. Tylko uczymy się z nią żyć.