Śmieszne jest rodzicielstwo!
Gdy wydaje Ci się, że wreszcie ogarnąłeś, jak to się robi, to nagle BUM! Wielka zmiana! I już wypracowane mozolnie metody nie działają 😅
Kiedy już opanujesz pierwszy szok po pojawieniu się dziecka zaczynasz stwierdzać, że opieka nad maluchem nie jest aż taka trudna. Nakarmić, przewinąć, polulać - można nawet na autopilocie! BUM! Dziecko zaczyna być mobilne i autopilot już nie wystarczy. Musisz mieć oczy wokoło głowy i przewidywać trzy ruchy dziecka do przodu, bo inaczej skończy się wywaloną doniczką na środku pokoju, zjedzonym papierkiem lub wspinaczą po rtv-ce. 😅
Ale i to jest do ogarnięcia - masz już zabezpieczenia w gniazdkach i na narożnikach, dziecko chodzi już stabilnie, a ty coraz lepiej się z nim bawisz podczas wspólnego czasu. Gracie w piłeczkę, ganiacie się, bawicie na placu zabaw. Wszystko wynagradza ta wdzięczna, uśmiechnięta buźka 😊
BUM! Z dnia na dzień dziecko ma swoje zdanie, które jest zawsze odwrotne od zdania rodzica i wszystko chce zrobić po swojemu i inaczej. 😰
Ale przychodzi moment, kiedy i to opanowałeś. W sumie to bardzo fajnie, że ma swoje zdanie. Teraz możecie sobie pogadać, masz wrażenie, że wreszcie poznajesz swoje dziecko, jego temperament, upodobania. Oddychasz z ulgą mówiąc: “Bunt dwulatka za nami to najgorsze za nami”
🙈
BUM! Okazuje się, że jest też bunt trzylatka, czterolatka, piecio-, szescio- i siedmio- też! 😱
Ale gdy dziecko zbliża się do 10 roku życia to myślisz sobie, że właściwie zadanie wykonane! Dziecko jest właściwie zupełnie samodzielne, gadacie o wielu rzeczach, czasem jak z dorosłym, możesz liczyć na jego pomoc w różnych sprawach. Możesz sobie pogratulować - operacja “wychowanie” zakończona sukcesem! 🧑🎓
BUUUUUUUUUUM!!!
Ktoś wcisnąl guzik “Dojrzewanie”! Jak to się wyłącza? 😩😫😩
Zastanawiasz się, jak mogłeś narzekać, że jest trudno, gdy dziecko było niemowlakiem 😂
Moje doświadczenie rodzicielskie tutaj się na razie kończy, ale domyślam się, że jeszcze kilka wielkich BUM mnie w tym rodzicielstwie czeka.
Dlatego właśnie zaopatrzyłam się w kolejną książkę, tym razem o nastolatkach, i dokształcam się dalej.
Naprawdę śmieszne te rodzicielstwo… 🥴😓😅
