Wszyscy lubimy mieć sukcesy w swojej pracy. W wielu branżach dostaje się premie za skuteczność. Choć nauczyciele i terapeuci takich premii nie dostają, to też oceniamy się nawzajem po skuteczności oddziaływań.
Ja też lubię mieć sukcesy. Uskrzydlają mnie, podnoszą moje poczucie własnej wartości i zwiększają poczucie sensu mojej pracy. Czasem zdarzają się spektakularne efekty, np. po kilku zajęciach dziecko zaczyna jeździć na rowerze, mimo że wcześniej nie wiedziało kompletnie, jak się zabrać za pedałowanie albo zaczyna poprawnie łapać kredkę. A częściej sukces jest po dłuższym czasie terapii, ale nie mniej cieszy.
A co jeśli tego sukcesu nie ma? Jeśli z dzieckiem spotykasz się już rok, a nadal nie osiągnął umiejętności, nad którymi pracujecie?
Uczę się tego, by nie podważać wtedy swoich kompetencji. Bo przyczyn jest bardzo wiele, niezależnych od nas - współpraca z rodziną, potencjał dziecka, przestrzeganie zaleceń przez dom. Ale według mnie równie ważną przyczyną niepojawiania się efektów jest stan psychiczny młodego człowieka. Jeśli dziecko jest w pernamentnym stresie z powodu trudności w domu, przemocowego rodzica, fobii szkolnej czy przedszkolnej itp. to jego mózg nie jest w stanie się uczyć! I to nie znaczy, że w takim razie odpuszczamy terapię. Wręcz przeciwnie. Ale musimy zmienić obrany cel - z opanowania danej umiejętności na wyregulowanie. I to będzie nasz ogromny sukces. Nawet jeśli niezauważony przez otoczenie.
Pułapką sfokusowania się na sukces w naszym zawodzie jest chęć po sieganie po terapie behawioralne i przemocowe ("nie wstaniesz od stołu, póki nie zjesz", "jak rączki będą grzeczne i nie będą machać to dostaniesz czekoladkę", "przytrzymaj cię do czasu, aż wykonasz zadanie w książeczce" 😨😨😨). Tak, tutaj rzeczywiście możemy osiągnąć widzialny efekt. Bo dorosły jest silniejszy i prędzej czy później dziecko się dostosuje. Tylko niewidzialnym początkowo efektem będzie też złamanie młodego czlowieka i zadanie mu ran, które będzie nosił prawdopodobnie do końca życia. 😔
Twój sukces będzie zależał od celu, jaki sobie postawisz. Jeśli twoim celem jest dobro Twojego podopiecznego na pewno osiągniesz sukces w swojej pracy. Nawet jeśli nigdy nikt Cię za to nie pochwali.
