Wizyta lekarska, dentysta, szczepionka, zastrzyk, pobranie krwi... 😢😰🥴
Podejrzewam, że każdy rodzic na samą myśl o wyjściach w te miejsca z dzieckiem czuje co najmniej niepokój. Dzieci nadwrażliwe dotykowe mają zazwyczaj obniżony próg bólu i wyjątkowo trudno znoszą interwencje medyczne.
Często też dzieci noszą w sobie nieuświadomione traumy z wczesnych miesięcy życia, kiedy to były poddane bolesnej interwencji medycznej. Dziecko nie pamięta już tego wydarzenia, ale pozostaje z nim np. syndrom "białego fartucha". W tych obu sytuacjach wyjście do lekarza może być prawdziwie dramatycznym wydarzeniem dla całej rodziny. Co wtedy robić?
Przez lata jako matka wypracowałam kilka sposobów na lepsze przygotowanie dziecka i przetrwanie wizyt lekarskich, którymi dzielę się na grafice.
Bardzo ważne jest, by nazwać emocje, jakie towarzyszą dziecku i okazać zrozumienie dla nich. Nie mów dziecku, że powinno czuć inaczej! Nie mów: bądź dzielny, nie boj się, nie maż się. Jeśli się boi to towarzysz mu w jego strachu, nie zabraniaj mu czuć tego, co czuje.
Zgodnie z moim podejściem wychowawczym bez kar i nagród nie polecam również obiecywania nagrody za bycie "grzecznym" w gabinecie. Bo jak ocenić tę grzeczność? Czy płacz z bólu to przejaw "niegrzeczności"? My mamy zwyczaj sprawiania sobie małych przyjemności dla zrównoważenia nieprzyjemnych doznań. Nie nazywamy tego nagrodą. I co najważniejsze nie trzeba sobie na nią zasłużyć odpowiednim zachowaniem w gabinecie.
Dodatkowo polecam, by przepracowywać lęki dziecka poprzez zabawy. Zaopatrzcie się więc w zabawkowe akcesoria lekarskie czy stomatologiczne, pograjcie w grę "Operacja", pobawcie się zestawem "Dentysta" z PlayDoh, wyleczcie lalę, misia, poczytajcie książeczki na temat sytuacji, która was czeka.
Jeśli macie problem z wizytami u dentysty bardzo polecam wprowadzenie szczoteczki elektrycznej do codziennej higieny zębów. Gdy dziecko oswoi się z wibrującą końcówką w buzi łatwiej zaakceptuje wiertełko podczas borowania. Warto też udać się na wizytę zapoznawczą z gabinetem stomatologicznym zanim będzie potrzebna interwencja.
Czy dodalibyście jakieś swoje sposoby, które sprawdziły się Wam i Waszym dzieciom? Czy interwencje medyczne są u Was problematyczne, czy idą gładko? Podzielcie się w komentarzach. Jestem bardzo ciekawa.
