Czy twoje dziecko czasem krzyczy, tupie, płacze, rzuca się na podłogę?
Czy masz wrażenie, że wtedy żadne tłumaczenia, propozycje, groźby ani prośby nie działają?
Chcesz poznać najskuteczniejszy sposób na wyregulowanie swojego dziecka?⬇️⬇️⬇️
Gdy twoje dziecko jest w takim stanie to jasny znak, że jego układ nerwowy nie działa już w strefie zielonej, czyli stanie komfortu, a dowodzenie w mózgu przejęły niższe partie odpowiedzialne za walkę z zagrożeniem. Dziecko nie ma wtedy dostępu do kory mózgowej. Coś, co się wydarzyło (nawet jeśli wydaje nam się to błahe) zostało odebrane przez układ nerwowy dziecka jako zagrażające, więc załączył się tryb "walcz lub uciekaj". W tym stanie argumenty słowne, mówienie o konsekwencjach, pouczanie, odwracanie uwagi na niewiele się zda. Zadaniem towarzyszącego dziecku dorosłego jest pomóc mu wrócić do strefy komfortu psychicznego. Ale jak?
Najlepszym regulatorem człowieka, szczególnie małego, jest drugi wyregulowanie człowiek obok. Nasze neurony lustrzane cały czas skanują otoczenie i dostrajają stan pobudzenia układu nerwowego do osób obok, szczególnie tych ważnych. Twój stan pobudzenia w tym momencie jest więc kluczowy. Jeśli jesteś spokojny, opanowany, nie targają tobą trudne emocje jesteś w stanie towarzyszyć dziecku i pomóc przeżyć to, co trudne.
Ja wielokrotnie doświadczyłam, że długość trwania awantur dziecięcych zależała od mojej postawy. Doświadczyłam też, że moje rozdrażnienie udzielało się dzieciom. 🫣
Ale nasuwa się od razu pytanie - jak to zrobić, żeby być spokojnym, gdy dziecko krzyczy, bije i nie słucha. A do tego może jeszcze otoczenie patrzy oceniająco. 😨
Oczywiście, że to nie jest łatwe. Ale jesteś dorosły, jesteś odpowiedzialny za swoje umiejętności samoregulacyjne.
Więc jeśli chcesz skutecznie wspierać dziecko w trudnych momentach najpierw przyjrzyj się sobie, zauważ momenty, kiedy tobie robi się trudno i szukaj sposobów na twój powrót do stabilizacji. Może pomogą ci głębokie oddechy, może skupienie się na szczegółach otaczającego cię świata, może mocne napięcie mięśni i rozluźnienie? Poszukaj skutecznych sposobów dla siebie. I wdrażaj je w życie. Niech neurony lustrzane twojego dziecka "zgapią" z ciebie twój spokój. 🙂
