Już w najbliższą niedzielę w sieradzkim skansenie będziecie mieli okazję się ze mną spotkać, pobawić i porozmawiać. Znajdziecie mnie na Pikniku zorganizowanym przez Marsz dla Życia i Rodziny.
Kilkukrotnie ostatnio rozmawiałam z rodzicami, którzy zgłaszali, że są wykończeni, bo ich dziecko ma trudny czas i trudne zachowania. Pytali, jak przetrwać bunt dwulatka, co zrobić, by dziecko lepiej spało, pytali, jak ja, jako mama, ogarniam życie. 😅
Pamiętam, jak na moich studiach z Integracji Sensorycznej moja ulubiona wykładowczyni, p. Iwona Palicka, powiedziała, że terapeuta musi przede wszystkim zadbać o swoje wyregulowanie i dopiero wtedy spotykać się z dzieckiem.
Wczoraj, dzięki moim dzieciom, byłam pierwszy raz w życiu na roller costerze! Poważnie! Nigdy wcześniej nie odważyłam się wejść. I było to cudowne doświadczenie! Bo ono wyzwala prawdziwe, dziecięce, nieskrępowane emocje. Tam przestajesz być ułożonym, kontrolującym dorosłym.
Dziś rano mój 2letni Syn podszedł do swojej Siostry i powiedział: "Dlaczego jesteś smutna?". Spojrzałam zdziwiona na Córkę - rzeczywiście, miała smutną minę.
Zauważyłam, że gdy zrobię coś nowego dla siebie mój nastrój się poprawia, czuję się dobrze i mam dużo energii. Było tak na przykład, gdy po wielu latach odważyłam się skoczyć na główkę do basenu, gdy zanurkowałam pierwszy raz w morzu czy gdy wystąpiłam na konferencji.
Kochani! Życzę Wam, by każdy z Was w ten świąteczny czas czuł się dobrze i bezpiecznie. By nie był zmuszany do jedzenia. By nie był wbrew swojej woli polewany wodą.
Bardzo dziękuję Wam za ten miniony rok - wszystkie spotkania, konsultacje, zajęcia, interakcje on-line, lajki, komentarze i udostępnienia postów. Życzę dobrego startu w Nowy Rok. ❤️
Było już o tym, jak pomóc sobie, gdy dziecko ma trudny czas. Ale tak naprawdę to nie rodzic ma najtrudniej w tym czasie. To dziecko przechodzi właśnie ogromne zmiany rozwojowe, z którymi sobie nie radzi i stąd jego trudne zachowania. Jak więc wspierać dziecko w tym czasie?
Wczoraj byłam z córką na spacerze w parku. Nie było zbyt wiele ludzi, bo pogoda nie rozpieszczała. Ale jednak kilka grupek spotkałyśmy. I wiecie co mnie uderzyło?
Nie oczekuj niczego od tych nadchodzących świąt. Nie nastawiaj się, że będzie magiczna atmosfera, że wszyscy będą dla siebie mili, że każda potrawa wyjdzie idealnie,